Obudziłam się rano, zupełnie nieświadoma tego, co się właściwie stało. Rozglądnęłam się po pustym pokoju, usiłując sobie coś przypomnieć. Pamiętałam tylko, że wróciłam do domu ze szkoły razem z James'em i oglądaliśmy horror, a potem jakby urwała mi się płyta. Po raz kolejny rozglądnęłam się po pustym pomieszczeniu. Spostrzegłam, że telewizor był wyłączony, a okno obok stoliku nie domknięte. Postanowiłam podejść i je zamknąć. Wtedy też dotarło do mnie, że ktoś przykrył mnie kocem. Zrzuciłam go z siebie i zamknęłam okno, jeszcze ziewając. Skierowałam swoje kroki do łazienki, gdzie wzięłam krótki prysznic i założyłam świeże ubrania. Nie miałam co ze sobą zrobić, dlatego podjęłam najgorszą decyzję w życiu - zrobić naleśniki. Nie mogłam się pochwalić zbyt dobrymi umiejętnościami kucharskimi. Prawde mowiac wszystkie były albo spalone, albo się rozwalały. Mama chyba nie byłaby ze mnie zbyt dumna, ale cóż, przynajmniej zajęłam się czymś na dłuższą chwilę. Muszę przyznać, że doprawienie ich dużąwarstwą nutelli i cukru pudru wcale nie było złym pomysłem! Zaczęło mnie zastanawiać, która właścieie jest godzina. Myślałam, że jest rano, jednak nieco się pomyliłam. "Nie ma to jak wstać o trzynastej!" - powiedziałam sama do siebie. A więc miałam pół dnia dla siebie. Na ogół nie miałam nic ciekawego do robienia, toteż postanowiłam, że przejdę się pi lesie. Przy okazji spaceru zrobiłam kilka fajnych zdjęć. Wróciłam do domu równo z zachodem słońca. Zazwyczaj w domu się nudziłam, albo wychodziłam gdzieś na noc. Tym razem włączyłam nie używanego od dawna laptopa chcąc poprzeglądać sobie profile osób z mojej klasy. Na pierwszy ogień poszedł James. Nic szczególnego, jedynife zdjęcie profilowe i kilka informacji, które już z resztą wiedziałam. Później przypomniałam sobie o osobie, o której nie wiedziałam nic, może prócz tego, że była sztuczna, wredna i samolubna. Miliony selfie i zdjęć z wakacji, niektóre pół nagie. Później weszłam w sekcję komentarzy. Na początku wiele pochwał, słodkich konwersacji i słodzenia na temat, jaka ona to nie jest wspaniała. Czekałam tylko na choć jeden hejt, jednak z początku nic nie znalazłam. Dopiero po chwili szukania odnalazłam parę niepokojących wiadomości. Mianowicie, koleś o nicku " Mroczny Anonim" wyzywał naszą drogą Amber oraz zarzucał jej branie narkotyków i inne rzeczy. Zaczęłam zagłębiać się w tę historię. Prawdopodobnie Amber wielokrotnie zmieniała szkołę, a jej rodzice wszystkim płacili, żeby utrzymywali w tajemnicy jej wybryki. Dodatkowo, nasza pani Idealna była w poprawczaku oraz specjalnej szkole, dzięki czemu teraz jest całliem normalna.
Tak zagłębiłam się w tę historię, że nim się obejrzałam, była już 23:30. Postanowiłam pójść się położyć. Założyłam słuchawki na uszy i zamknęłam oczy. Nim się obejrzałam, minęło już trochę czasu. Usłyszałam jakiś szelest, przez co natychmiast wstałam. Po chwili przez okno do mojej sypialni weszła znajoma mi już postać, Jamesa.
James?
Sorki za błędy, ale mi strasznie ścina. :c
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz